90trzy.

zrewolucjonizowałam własną psychikę.

92. przez całą noc

nawet na chwile nie zmrużywszy oka


co za tym idzie?

szczypie kurwa!



5.20 idę spać

91. statystyk nie wysysam z palca

jak sie okazało

krótka przypadkowa rozmowa z cudzoziemcem desperacko poszukujacym zapalniczki zajmuje tyle samo czasu co znalezienie na goole maps (is the best!) restauracji w okolicach ulicy chłodnej

niesamowite

dziewieć dziesiąt: bo ja to sobie moge

'bo ty to sobie mozesz pisać co ci tylko do głowy przyjdzie

weź spierdalaj papa chuj'


ano moge


CHUJ

89. i did










i opened my eyes today and responded positive to the light

osiemosiem

tok myślowy zmienić muszę

think positive - fuck! 

87. nie to miałam robić

ale


najśmieszniejszy jest proces tworzenia

86 przez ogromny przypadek

wpadłam na kolejną rzecz bez której się nie obejdę


coraz dziksze pomysły

dzkie, dzikie, dzikie


chcę
muszę
pragnę
zrobię


tak bardzo!

tyranozaur 85

84.

I FEEL FREAKY AND FREE. 

 

 

I FEEL GOOD.

81. strasznie

jak ja strasznie

starsznie

strasznie

nie chce tu być

osiemdziesiąt i mam cel

zostanę właścicielem pomysłu

na własne życie

79. i na co komu dekalog

1. YOU ARE INVINCIBLE.

2. YOU CAN CREATE YOUR OWN WORLDS / UNIVERSES.

3. CONVENTION SUCKS.

4.  MISTAKES ARE GOOD (AS LONG AS THEY DON'T KILL YOU).

5. THE ANSWERS ARE EVERYWHERE.

6. READING IS CRUCIAL.

and most important ...

7. QUESTION EVERYTHING

78.

77. poradnik pracza zaobserwowałam

krok 1 wejsc na sale

krok 2 ocenic publike (spokojnie i stanowczo omieść wzrokiem)

krok 3 zrobic wstep

krok 4 pod pozorem przecierania oczu otworzyć czaszkę

krok 5 wyjąć mózg

krok 6 otworzyć pralkę, która podmiotowi jawi się jako olśnienie i w miejsce do tego przeznaczone wsypać odpowiednią ilość informacj potrzebnych do mózgoprzprzeprania

krok 7  włożyć mózg (ilość obrotów i wirowań winna być proporcjonalna do IQ podmiotu poddawanego mózgoobróbce)

krok 8 wyjąć i delikatnie włożyć na miejsce we właścicielu (może odczuwac zawroty głowy, ale przeciez jest racjonalną istotą - 'to od nadmiaru informacji!')

krok 9 zakończyć kierując podmiot w pożadanym kierunku

krok 10 podziękować

krok 11 oczekiwać na rezultaty i robić notatki







40 min twojego monologu i ja dalej nic nie rozumiem. albo nie mam mózgu. albo nie daję go wyprać. albo nie jesteś praczem kochana. albo ssiesz.
tak czy siak jedyne co teraz mogę to przyłożyć lewą rękę do czoła z wyprostowanym palcem wskazującym i kciukiem z wariacką radością zakrzyknąć:

 LOOSER!


rzeczywistość mi się nie zachwieje.

76. pomimo iż

nie straszono mnie niedzwiedziem





jestem deszczolubnym robaczkiem

75. że niby 3/4 ze 100

kolejny raz uświadomiłam sobie , że cyferki to strasznie głupia sprawa.
właściwie głupie sprawy zdecydowanie przewyższają  ilościa sprawy niegłupie.


zdecydowanie to ja wolę wąchać spadające płatki. z pełnym brzuszkiem.
i się rumienić. jak wspominam.

74. some kind of joy

'ojblabla is a color master'

73. hey me too!

http://www.youtube.com/watch?v=pDMUsvQwau0&feature=related

72. ciekawe

ciekawe kiedy przestane się wreszcie czuć jak pierdolony Rambo
sztuka kamuflażu opanowana do perfekcji.




'ty nie jesteś normalna. jesteś głupia. żałuję, że nie jesteś taka jak ja'

czyli jaka? żałosna i niedopieszczona?


thanks but no thanks

71. długo

437 lat ganiałam za własnym ogonem

wystarczająco długo aby świat zaczął wirować jak oszalały

a jak ze mną

jedyne co oszalało to zmysły

dotykam językiem
smakuje uchem
i wącham palcami

lubię dreszcze
nie odchodźcie ode mnie moje dreszcze

dajecie mi poczucie zadowolenia ze szczenięcego szału

'70

can’t you see that
i am losing my marbles
it’s marvellous

losing another
losing another
losing another

69.

SEX




no bo jak inaczej?

68.

I am not crazy

I am just more alive than you

67. czujesz nas?

to my


nie Twoje kurwa problemy.
nie Twoje zmartwienia.
nie Twoje obawy.
i nie Twój strach.


odpuść sobie bo nas przybywa
a Ty już ledwo zipiesz.

żałosny widok.






altrumasochista. pff.
giń.

66. 'two thumbs up and existential-ish dickstractions'

a obrazek mi do nr posta pasował jakby ktoś nie ogarnął

65. i move so quick

i move so fast

i make the good times last

62. lababcia

61. przemawia

Andrzej Bursa
Dno piekła




na dnie piekła

ludzie gotują kiszą kapustę

i płodzą dzieci

mówią: piekielnie się zmęczyłem

lub: piekielny dzień miałem wczoraj

mówią: muszę się wyrwać z tego piekła

i obmyślają ucieczkę na inny odcinek

po nowe nieznane przykrości

ostatecznie nikt im nie każe robić tego wszystkiego

a są zbyt doświadczeni

by wierzyć w możliwość przekroczenia kręgu

mogliby jak ci starcy

hodowani dość często w mieszkaniach

(przeciętnie na dwie klatki schodowe jeden starzec)

karmieni grysikiem

i podmywani gdy zajdzie potrzeba

trwać nieruchomo w proroczym geście

z dłońmi uniesionymi ku górze



ale po co

dokładne wydeptywanie dna piekła

uparte dążenie

z pełną świadomością jego bezcelowości

ach ileż to daje sytuacji.

60. dlaczego



otwieram okno twarzą do słońca

59. that's

58. zawiodłam się

na Tobie który zawsze byłeś pomocny

INTERNECIE WTF?
jak możesz czegoś nie wiedzieć?

przeczytałam wczoraj cały internet
i nic

wracam do korzeni

popytam ludzi
natrętnych sprzedawców w sklepie
pytanie nr3 zagościło na liście

57. szukając pomysłu znalazłam kartkę

między słowami mieści się szuflada

"gram na flecie poprzecznym i dlatego nie mam dziewczyny"

z któregoś marcowego piątku

56. easter się kończy

but still it feels kinda funny

55. too much want?

stojąc na dachu z zamkniętymi oczami
pochłaniam świat zbyt łapczywie

zatrważająca ilość
obrazów
emocji
wspomnień
pragnień
zapachów
uczuć
planów
myśli
doznań
dźwięków
sytuacji
marzeń

chce to pamiętać
wszystko
zawsze
Boże jak bardzo

ale tylko to

da się?

54. poczułam easter i teorie spiskowe poznałam

zasłyszane od tych przy stole
na kanapie udając że śpię

- 'duży ten kleszcz? ale duży taki?! to napewno imperialistyczny amerykański! zrzucili pewnie!'

- 'nie mówi się żydzi tylko nasi starsi bracia w wierze.'

- 'nie no jak kaszub to na bank ma coś wspólnego z hitlerem'

- 'pani ojca przeora ...'

i był tatar z moby dicka
i dziadka garaż exploration
for real

więcej nie pamiętam
że resztę autentycznie przespałam bardzo żałuję
proszę o kolejną dawkę
ale nie wcześniej niż za rok

ach święta!

53. eksperyment

3 kwietnia 2010 r
godzina 21.55

długość wykonywanej czynności 10 min

EKSPERYMENT - wycie do księżyca

obserwacje:

- uczucie "jestem skończonym idiotą" trwa tylko przez chwilę
- uczucie "co powiedzą sąsiedzi" właściwie się nie pojawia
- uczucie "o kurwa ale bomba" przychodzi i nie odchodzi, aż do teraz
  przerwane zostaje tylko na chwilę miną psa o wyrazie "jesteś skończonym idiotą"
- zimne powietrze pomaga. bardzo.
- juz mi lepiej
- nie mogę mówić

wnoski:

1. chować się przed psem lub jego potraktować podobnym spojrzeniem jak będzie wył
2. nie powtarzać zbyt często, a najlepiej znaleźć coś mniej efektownego
3. chuj

52. hmm



rozważając prawdopodobieństwo dokonania przeze mnie kolejny raz gwałtu na własnym życiu dochodzę do wniosku że jednak natura dziecięca może okazać się zbawienną w dzisiejszych czasach.

sztuka

http://www.youtube.com/watch?v=DirtxCHLmU4&feature=related 

51. kiedyś wreszcie pójdę spać

zawieszona w przestrzeni ponad lustrzaną
pozory widzę doskonale

szklana tafla odbija to co odbijać powinna
jednak

wnętrze jak studnia
nie usłyszysz dźwięku monety odbijającej się od dna
czarna dziura

tak wygląda strach?
nie
strach jest dobry

to coś niszczy
ściska krtań i zasłania oczy
chce pożreć całe moje szczęście
suka

jest słabsza niż jej się zdaje
dlatego zginie
a ja zostane

zawieszona w przestrzeni ponad lustrzaną
będę się cieszyć
ciągle

50. na wszystko jest sposób

Zastosowanie w urządzeniu odpowiednich parametrów fali ultraemocjonalnej wywołuje proces mikrokawitacji osiągany przez wibracje bąbelków i turbofizycznych skutków ich destrukcji. Te akcje generują kompleks powtarzających się katalitycznych reakcji z rzeczywistością. Turbofizyczna reakcja generowana przez destrukcję bąbelków po wyczerpaniu resztek sił pomaga podnieść przyjemność do niemal nieosiągalnego w naturalnych wrunkach poziomu. To katalizuje chemiczne reakcje i przyśpiesza megareakcje kinetyczne, skutecznie usuwając sztuczne elementy i inne obce substancje bez uszkodzenia naturalnego stanu rzeczy. Zabieg usuwania obcych substancji z życia niecodziennego jest bezpieczny, prosty i krótki.


49. afektywna dwubiegunowość

obudzono mnie raz w nocy
plastikowy worek zarzucony na ciało
kłótnie o to gdzie zakopać trupa
jestem osamotniony
wrzucony w szalejące fale

i nagle stoję w białym świetle półnagi
dzieci patrzą z otwartymi ustami
ma moje okaleczone członki
w swej miłości wyczuwam chaos
a ja przecież nawet nie wiem kim jestem

ramiona pokryte czułością
skrzydła gołębie roztrzaskane o skały
ukrywane łzy niecierpliwie otarte
dłońmi całymi we krwi i błocie

stworzenie zaprzedane tym co są źli
staram się wyobrazić sobie
maniery którymi winienem się wykazać
chciałbym rozkwitać
w zamian zastygnę
zatopię się sam w sobie

zmuszą mnie bym cierpiał posród upiornych cieni
jednak wciąż
nie ma tu dla mnie miejsca
nie ma tu dla mnie miejsca

48. fuck

fuck


fuck you it's magic


it's magic


magic 


thank you.

z okazji wielkanocy



easter bunny  mi spierdolił.

47. postanowienie sequel

do wolnych myśli przemyleń niepowiązanych z niczym historii dodam więcej


dużo więcej


dajcie mi tylko czas.

oops.




'The statistics on sanity are that one out of every four are suffering from some form of mental illness. Think of your three best friends. If they're okay, then it's you.'
 
Rita Mae Brown 

46. pierwsza z wielu.

piąta zero trzy. siódmy kurwa dzień z rzędu.

- nie mogę spać. nie mogę spać. nie moge spać.

nie może pozwolić sobie na chwilę nieuwagi. przyjdzie. na pewno. musi przyjść. obiecał. jeśli zaśnie nie otrzyma TEGO. czeka już tyle lat.
tym razem szpilka wbita w udo. kolejna kropla krwi na szkarłatnym juz prześcieradle. chwila niepewności, dreszcz, delikatny ból rozlewający się po ciele. za krótko. to nie TO!
zdana tylko na siebie sama stara się zrozumieć. tylko że się nie da. idiotka. próbowała tylu rzeczy. z uporem maniaka testowała uniesienia. przyszedł czas na ból.
to nie TO.
pusta.
pusta.
pusta.
pokaleczone ciało. szybki oddech. grymas rozczarowania na twarzy. zmęczone piękno. groteska.
w tym wszystkim jest kompletnie nijaka.

pośród mroku niespodziewany technicolor. na ścianie majaczący kształt. przyszedł!
abstarkcyjna myśl o tym że nie może mu się tak pokazać. trwa chwilę.
teraz w głowie gra jej tylko marilyn manson.

- robi nam niezłe tło.

wiedział. każde słowo działało tak kojąco.
czemu kazał czekać tak długo. daje nadzieję i znika.
pragnienie pulsujące w głowie. dzikie krzyki wyrywającego się z piersi serca.

- czego chcesz ode mnie?
- naucz mnie. nie potrafię tak dłużej. naucz mnie.

tym razem nic nie obiecywał. nie kazał jej czekać.
zniknęła.
została groteska.
grymas rozkoszy i martwe oczy w których widać wszystko.



http://www.youtube.com/watch?v=8W2cAtYlNhc&feature=related

czterdzieści i cztery



- co robisz?

jestem!

- jak?

całkiem.

43. ej!

uśmiechu spełznij z mej twarzy bo poliki bolą już przeokropnie.

- nie!

dlaczego?

- bo mi tu tak kurwa dobrze.


tak zostałam masochistką.
bo mi tak kurwa dobrze.

42 ze skrzydełkami.



wwa zach.
peron 6.

nadjechał znów
niewyobrażalny pociąg
do rzeczy obrzydliwych.

wyobrażam sobie eksplodujące gołębie.
też.

41. fajnie. fajnie. fajnie.

każda sytuacja posiada ogromnego minusa.
zazwyczaj.

jednak czasem znajdziesz się w odpowiednim miejscu i czasie.
wtedy możesz zebrać wszystkie te minusy
i zrobić z nich jeża.
smiej się w głos.

bo fajnie.

czterdzieści nocy insomnia project

z ogromu i natężenia myśli kotłujących się dzisiejszej nocy w mojej głowie można by spokojnie zbudować bombę. 

oczy szczypią przeokropnie, ale błogi uśmiech nie spełza z twarzy.

dawno nie było tak dobrze.

39. TAK!



ucieknę.
choć na chwilę.

trzydziesty Ósmy. 'ó' again.

spróbuj dotknąć tej nietkniętej części siebie.
schowała się?
i dobrze.
po co ją niszczyć.
niech siedzi.
się przyda.
na potem.

trzydziesty siódmy. ('ó').

kilka słów prawdziwego, szczerego natchnienia.
potrzebowałam.
doznania
niemal mistyczne.
dziękuję.

XXXIII (jak nr LO)

taka bańka, w której czas płynie inaczej.
a moje nowe naj mnożą się jak oszalałe.

jestem

dziwna


to jest super.

32. tak.

jak dziecko bawiące się w piratów.
przygoda.
chcę więcej.
kolejne doznania warte wpisania do wielkiej księgi doświadczeń.




ale nienawidzę gołębi.

31 (nie mam pojęcia po co te numerki)

RADOŚĆ

"Radość to uczucie zadowolenia i satysfakcji przejawiające się śmiechem, optymistycznym spojrzeniem na rzeczywistość czy poczuciem beztroski, odbierane przez człowieka przyjemnie.

Przebieg radości jest zwykle stosunkowo gwałtowny. Pojawia się najczęściej ona w wyniku pomyślnego zbiegu zdarzeń, stopniowo (zwykle w około godzinę) ustępując. Jej miejsce zajmuje wówczas szczęście. Są również ludzie, choć są to już znacznie rzadsze przypadki, u których stan radości utrzymuje się praktycznie przez cały okres życia. Skrajne formy radości nazywane są euforią. Jest to jedna z najprzyjemniejszych emocji."
żródło: wikipedia - ofc.


- niektórych rzeczy nie da się opisać słowami

- bzdura!

ja opiszę. potem. bo umiem. lepiej.


trzydziestka

Barbie






dokonałam gwałtu na własnym dzieciństwie
jak bardzo bardzo skutecznie
przestarch.

29. dość.



nie podchodź!

jedyne na co mam ochotę to

ZADŹGAĆ CIĘ OŁÓWKIEM

dlatego zamilcz
i zgiń dla mnie.

you're not as important as you imagine.

29. jak?

"ach Boże! ach szczęście moje!
jakże dziękować Ci mam?"

za wszystkich.
za wszystko.

dzięki Tobie

i to złe
i to dobre

jest doskonałe.


dwadzieścia osiem. bardzo.

tak chcę żyć. bardzo.

27 wciąż. nadziś.

aries' daily horoscope:

"Try to install a second or two of delay between your thoughts and your words today -- you may need it! Self-editing is especially important when communication is on everyone's minds, like it is today."

tak zrobię.

a serio?
aries: you gonna die.

27,0140.jpg

dla niego.

szczęście
=
ciasteczko








dla mnie? jeszcze nie wiem.
dzień w którym się dowiem, będzie najszczęśliwszym w moim życiu.
can't wait.

dwadzieścia 7.

...and then you get a tap on your shoulder... you get a tap! and when you turn around, who's behind you? the world! THE WORLD! ...right on your shoulder goin', 'hi, hey, whats up? I don't know if we've met, but I'm the fuckin' World! And... I just wanna... uh, let you know something...You're gonna cry!...



no I'm not.

26..

bierz co chcesz.
ja biorę.

26.

zawsze za mało.



tylko szczery prawdziwy uśmiech.
wywołaj.


. z dedykacją.



nienawidzę was, którzy krzywdzicie bezmyślnie.
nienawidzę was, którzy niszczycie tych, których kocham.


dwudziesty piąty.

miliardy romantycznych wizji.
tylko ile mnie we mnie?
kiedy się poplątało?
kiedy się zgubiłam?



będzie dopsz.

24. bez sensu.


lubić nie wiem czy nie wiem nie lubić?



lubię dżem.

23. close.

he's here
paralyzing caress

I hate him even more

but he never leaves
me terrified he adores

me and my Fear
till death do us part

me with my Fear
scarred for life

dwadzieścia dwa.

trochę to denerwujące kiedy ktoś odczytuje moje emocje, zanim ja zdążę zdać sobie z nich sprawę.

21.

'why did you have to go and change
couldn't you just have stayed the same?!
'


my bad.

XX. chcę.

kiedyś ściskając mocno swój nekrolog.

słyszę - szkoda jej.

szkoda tobie bo nie przeżyłeś tego co ona.

19. thank you Tom.


bez Ciebie nie przetrwałbym tej nocy.

"We put up our tent on a dark green knoll, outside of town by the train tracks and a seagull dump. Topping the bill was Horse Face Ethel and her 'Marvellous Pigs In Satin'. We pounded our stakes in the ground. All powder brown. And the branches spread like scary fingers reaching. We were in a pasture outside Kankakee. And One Eyed Myra, the queen of the galley who trained the ostrich and the camels. She looked at me squinty with her one good eye in a Roy Orbison T-shirt as she bottle fed an orangutan named Tripod. (how Tripod got his name is not appropriate for children). And then there was Yodeling Elaine the queen of the air who wore a dollar sign medallion and she had a tiny bubble of spittle around her nostril and a little rusty tear, for she had lassoed and lost another tipsy sailor. And over in the burnt yellow tent by the frozen tractor, the music was like electric sugar. And Zuzu Bolin played 'Stavin' Chain' and Mighty Tiny on the saw and he threw his head back with a mouth full of gold teeth. And they played 'Lopsided heart'. And 'Moon over Dog Street'. And by the time they played 'Moanin Low'. I was soakin' wet and wild eyed. And Doctor Bliss slipped me a preparation and I fell asleep with 'Livery Stable Blues' in my ear. And me and Molley Hoey drank Pruno and Koolaid and she had a tattoo gun made out of a cassette motor and a guitar string and she soaked a hanky in 3 Roses and rubbed it on the spot and drew a rickety heart and a bent arrow and it hurt like hell. And Funeral Wells spun Poodle Murphy on the target as he threw his hardware. Only once in Sheboygan did he miss, only once, Jesus! at a matinee on Diamond Pier and she'd never let him forget it. women... They were doing two shows and she had a high fever and he took off a piece of her ear and Tip Little told her she should leave the bum but Poodle said, "He fetched me last time I run." But I'd like to hammer this ring into a bullet. And I wish I had some whiskey and a gun my dear."




and I too wish I had some whiskey and a gun
my dear
I gotta leave the bum.

18. to.

potrzebuję pomocy. bardzo.





to się nie dzieje.

osiemnasty. do not.

do not judge me. not you.

17. and then

Fluffy realized that he was fucking lost.



beauty of the unknown.

16 i 3/4.

nie trzeba się dzielić.
ale można z siebie wyrzucić coś i chcąc nie chcąc zdzielić kogoś.
dlatego język za zębami zapobiega zbędnym siniakom.



błyszczy się błyszczy!

16 i 1/4.


moja mnie ratuje moje mnie przyjmie.

16. cała prawda.

"na peryferiach miasta,
gdzie asfalt trawą zarasta,
wzdłuż torów, gdzie pasą się konie
szła żabka po świeżym betonie
i wcale nie kumała
w jak wielkie się gówno wplątała.
i szła zamyślona dalej
środkiem stygnących alej"



spróbuj się wyrwać z betonu. beton jest szary. nie da się. boli. a masz tak strasznie dosyć. tyle lat. bez możliwości ucieczki. bez sensu.




bo z chowaniem głowy w piasek problem jest jak trzeba go potem wyjąć z oczu, uszu, nosa i z między zębów.

15. się lepi.

Molekuły te nie posiadają możliwości przemieszczania się, lub też możliwości ruchu, albo możliwość ta jest ekstremalnie mała z powodu bardzo dużej lepkości. Z punktu widzenia termodynamiki, jest materiałem nietrwałym – stan energetyczny sieci amorficznej jest wyższy od jej krystalicznego odpowiednika. Z tego względu, każde wykazuje dążność do krystalizacji, jednak nie dochodzi do niej nawet po bardzo długim czasie, z powodu lepkości.


mój
mózg się lepi.

14. proszę.

13. skądże znowu!

inspiracje.
niebezmógieaczniezmyślne.




zdejmę głowę i ją kopnę.
tam poleci.
tam się udam.

12. i dopadła nas zbiorowa schizofrenia.


nie jestem w stanie powiedzieć czemu tyle radości sprawia mi przebywanie samej.
- ekhm ... samej?
no dobrze, dobrze. razem z moimi myślami.
jesteście doskonałe.






bo każdy idiota myśli, że ma coś znaczącego do powiedzenia. tylko nie każdy jest głupi na tyle, żeby pokazywać to innym. ja jestem.

11. się zaczęły cyferki.

skrzydlate słowa?

latający holender
muchy w nosie
kurczak
taki złożony na lekcji w klasie drugiej podstawówki papierowy wymięty samolocik



Words are cheap. The biggest thing you can say is 'elephant'. - Ch.Chaplin.

dziesięć. bo lemon jelly.

Experiment No. 6

0:09
500 milligram dose administered
Experiment begins

0:59
Temperature 98.6
Pulse 68
Blood pressure 120/70
Breathing regular
Focus clear

1:41
Pulse 110
Blood pressure 140/90
Sweat glands aroused
Slight constriction of pupils
Inducing stage 2

2:25
Temperature 98°
Increasing dilation of pupils
Deleta waves moving from cranial anterior to posterior
Overwhelming sense of well being and euphoria

2:49
Increasing input voltage to maximum

3:37
Temperature rising to 106.2
Pulse 160
Blood pressure 190/120
Displaying symptoms of disorientation
Profuse sweating
Extreme dilation of pupils
Inducing stage 3

4:34
Core temperature drop to 93°
Pulse down to 34
Blood pressure 60/40 and falling
Eye lids flickering

5:17
Pulse and temperature continuing to fall
Body inert
Skin grey and flacid
No response to external stimulae
EEG shows no cerebral activity

5:42
Experiment ends

dziewiąty. dziś która?

ósmy. lubię "ó" na początku słowa.

dziecięce emocje. brzdęk. dryń. cyk. pac. bum. ciach. trrr. wrrr. pach. siup. bzzz. tik. tak. niach. niach. psik. trach. ble. fuj. mniam. mniam. mniam. mniam. mniam. mniam. mniam. dobre to.


niespodziewane powroty.
a powroty do staroty
śmiesznie swędzą z tyłu głowy.

siódmy. muszę.

naiwność ma w ogóle jakieś granice?
obnażasz się.
w rentgenie właściwych oczu wyglądasz dość mizernie.
dobrze widoczny brak osobowości.
odarta
z uczuć
marzeń
i całego wstydu.


na koniec dopraw i wymieszaj resztki.

dobre życie zacznij od dobrego motto.

szósty. bo rozmowa z drobiem pomaga na myślenie.

nie będę ruszać mózgiem.
układanie planów jest bez sensu. bez sensu jest szukanie sensu. rezygnacja bez sensu jest. nie wolno.
ja nie będę.
ja jestem.

tu i teraz.

anytime. anywhere.

piąty. od razu.


idę drogą. drzewa - martwe. droga - brudna. ludzie - szara nieistotna masa. ja - przezroczysta. moja rzeczywistość. od lat włączona na autopilota. żyję, ale nie przeżywam. doznania ulotne tak bardzo, że aż nierealne. doświadczenia tak nikłe, że nie zostawiają najmniejszego śladu w pamięci. tylko głowa. mój prywatny, nieopisywalny świat. jedyne miejsce ucieczki. jedyne miejsce gdzie odczuwam chociaż małą namiastkę szczęścia. narkotyk tylko dla mnie. uzależnienie.
i wtedy kiedy po raz nie wiem który podążam jedna z tych wydeptanych od lat dróg, dostrzegam mały, migoczący kształt. "wziąć?". "weź!". wzięłam i mam. mam radość i nie puszczę, bo wiem jak teraz chcę. a chcę bardzo być jak moja radość. migocząca pośród szarej masy. wtedy i mnie ktoś podniesie...



(mały wtręt: jak się człowiek wkręci to trudno jest zapanować nad chęcią ciągłego pomnażania. zero systematyczności. po chuju to...)

czwarty. ot tak.

biorąc pod uwagę różnej maści i ilości zakręty życiowe, samo się nasuwa... najlepiej podróżować bez mapy.

trzeci - postanowienie

będę kurwa śpiewać funk!

drugi.

wymordowałam miliard pluszowych misiów.
jakie to jest piękne uczucie!

pierwszy i pół

he: there is something about you...
my filthy filthy thoughts: is it now?

pierwszy


chciejstwo powodem emocjonalnej miazgi.

bo ja zawsze chciałam bloga. no to mam i miazga.